Wojna secesyjna

Początek wojny

Abraham Lincoln – prezydent Unii (Stany Zjednoczone)

W styczniu 1861 prezydent James Buchanan polecił wysłać sukurs do Fortu Sumter dowodzonego na wskroś majora Roberta Andersona. "Gwiazda Zachodu" – statek na który załadowano zaopatrzenie na rzecz Fortu Sumter był nieuzbrojonym statkiem kupieckim. Kiedy konfederackie baterie filia znajdujące się wewnątrz zatoce Charleston ostrzelały go, statek odpłynął z powrotem. Lincoln w ciągu swojego pierwszego dnia urzędowania został poinformowany, że zapasy wewnątrz oblężonej wskroś konfederatów twierdzy starczą tylko na miesiąc. Jednak poddanie Fort Sumter, który stał się obecnie symbolem Unii, byłoby złamaniem przysięgi prezydenckiej. Z drugiej strony istniały nader nikłe szanse, że twierdzy uda się przyjść z odsieczą.

W początkach kwietnia Lincoln postanowił wysłać statki z zaopatrzeniem, przecież miały one wypakować zapasy tylko, pod warunkiem nie byłyby atakowane. 6 kwietnia powiadomił gubernatora Karoliny Południowej o krokach, które postanowił podjąć. 3 dni z kolei statki z zaopatrzeniem wyruszyły z Nowego Jorku.

11 kwietnia 1861, generał P.G.T. Beauregard przełożony wojskami Konfederacji wewnątrz Charleston zwrócił się do dowódcy Fortu Sumter z ultimatum poddania twierdzy. Anderson odmówił, tymczasem niedostatek zapasów zmusił go do zadeklarowania, że podda twierdzę 15 kwietnia. Beauregard uznał tę reakcja zbyt nie satysfakcjonującą także 12 kwietnia o godzinie 4.30 nakazał zapoczątkowanie ostrzału fortu. Przez półtora dnia Anderson odpowiadał na płomień baterii konfederackich. Statki z zaopatrzeniem pojawiły się do wnętrza zatoce, mimo to nie usiłowały poniekąd wylądować, bo było to niemożliwe ze względu na strzelanina nieprzyjacielski. Drugiego dnia, kiedy cytadela uległ przedtem niezmiernie ciężkim uszkodzeniom, Anderson się poddał.